Brak kategorii

Niech ich piorun trzaśnie

Kiedy sytuacja zewnętrzna jakiegoś narodu, kultury czy tradycji religijnej staje się bardzo trudna, często rozwija się w ludziach poczucie kresu pewnej epoki, przeświadczenie o dziejowym przełomie, o końcu znanego dotychczas świata. Da się to zaobserwować nawet dziś w zderzeniu z pandemią koronawirusa. W judaizmie drugiej świątyni takie poczucie uciemiężenia, beznadziei i jakiegoś przeważającego wszystko zła było związane z politycznymi zniewoleniami ze strony różnych imperiów. W czasach Jezusa owym ciemiężycielem było

Zmartwychwstanie – prawda czy iluzja?

Jeden z zasadniczych i najczęściej powtarzanych zarzutów wobec wiary w zmartwychwstanie Jezusa jest następujący: Wiara ta powstała nie na kanwie jakiegoś wydarzenia, ale po prostu zrodziła się w głowach ludzi, którzy mieli wyrzuty sumienia wobec Jezusa. Ten zarzut powtarzano przez wieki, a współcześnie jest on wyposażony w całe instrumentarium nowoczesnej wiedzy psychologicznej i neuronaukowej. Co ciekawe, Ewangelie same podkładają się pod taki zarzut. Dziś słyszymy bowiem, że Herod interesuje się

Bóg Ojciec i patriarchat

W dzisiejszym fragmencie Ewangelii, co rzadko zauważamy w tej scenie, pewna kulminacja i szczytowe napięcie pada na wymianę zdań pomiędzy Maryją a Jezusem. „Ojciec twój i ja szukaliśmy ciebie” – mówi Matka Boża. „Ojciec twój” to oczywiście Józef. Jezus natychmiast odpowiada, że przecież musi być w sprawach swojego Ojca. Ów Ojciec to oczywiście Bóg. Starożytne społeczeństwo, zarówno rzymskie, pogańskie, jak i tym bardziej żydowskie, było autentycznie patriarchalne. Obecnie dużo mówi

Błogosławiony Stefan o kapitalizmie

„Powstała nowa religia – pieniądza i bogactwa. Jej dogmaty – to nieograniczona wolność gospodarcza, wolna konkurencja, rozdział kapitału i pracy, najemnictwo, prawo podaży i popytu, mechanizm cen. Jej moralność – to brak wszelkiej moralności, przewaga kapitału nad człowiekiem i pracą, dobro produkcji, zysk jako dobry uczynek. Jej ołtarze – to wielkie fabryki, maszyny, narzędzia, kartele, syndykaty, banki, gdzie za cenę chciwości ofiarowywano życie ludzkie. Cel ostateczny – błogosławiony bogaty. Bogatymi

Patrzeć na krzyż

Problemy, kryzysy, wstrząsy, chaos, cierpienie, trud, znój, zmęczenie, strata, tęsknota, upadek – wszystko to jest w życiu nieuniknione. Naszą strategią w obliczu tej całej ciemności jest od wieków ucieczka. Odwracamy wzrok od tego, co nas męczy, co nam grozi i co uprzykrza nam codzienność. Doradzamy sobie nawzajem, by myśleć o czymś innym, by spróbować ominąć te trudne sprawy, by o pewnych rzeczach nie rozmawiać i w ogóle o nich zapomnieć.

Ramię w ramię

Dzisiejsza beatyfikacja ma duży potencjał symboliczno-znaczeniowy już z powodu samej swojej podwójności. Jakie przesłanie możemy wyciągnąć jako Kościół w Polsce ze wspólnej beatyfikacji matki Czackiej i prymasa Wyszyńskiego? Czacka była kobietą, a Wyszyński mężczyzną. A więc kobiety i mężczyźni działający w Kościele razem, ramię w ramię. Czacka była zakonnicą, a Wyszyński księdzem. A więc siostry zakonne nie na usługach prezbiterów, ale robiące wielkie dzieła w Kościele obok tych robionych przez

Jaka miłość, jakich nieprzyjaciół

W dzisiejszej perykopie z Ewangelii Łukasza słyszymy o przykazaniu miłości nieprzyjaciół. Wiele osób uważa, że miłowanie nieprzyjaciół to jeden z najbardziej charakterystycznych elementów przesłania Ewangelii i jedna z – przynajmniej z założenia – fundamentalnych cech wyróżniających chrześcijanina. Jest to zarazem coś, co choć trudne do realizacji, wydaje się być proste do zrozumienia. Niby wiemy, co to znaczy miłować nieprzyjaciół. A jednak są chyba dwa nieporozumienia, które utrudniają nam uchwycenie sedna

Zwierzchności i Władze

„Po rozbrojeniu Zwierzchności i Władz jawnie wystawił je na pokaz, powiódłszy je w triumfalnym pochodzie” – słyszymy dziś od Pawła lub jednego z jego uczniów w czytaniu z Listu do Kolosan. Czym są owe Zwierzchności i Władze, w Biblii Tysiąclecia zapisane od wielkich liter? By zrozumieć całe bogactwo ukrytej tu treści, trzeba spróbować wejść w myślenie apokaliptyczne. W tej perspektywie rzeczywistość nadprzyrodzona, duchowa, ponadziemska przenika się ze światem doczesnym i

Jezus był analfabetą?

Już Ewangelia Marka, najstarsza spisana opowieść o Jezusie, relacjonuje pobyt Mistrza w rodzinnym miasteczku. Jak pamiętamy, w Nazarecie Chrystus nie zostaje przyjęty ciepło, lecz raczej wzgardzony jako nader dobrze znany swojak. Łukasz rozwija finezyjnie tę historię, pokazując Jezusa czytającego tekst Izajasza w synagodze, mówiącego, że słowa księgi proroka spełniają się tu i teraz, a następnie cudem unikającego strącenia ze skały. Tym samym w dzisiejszej Ewangelii napotykamy jedyną w Nowym Testamencie

Przypowieść o talentach

Dziś wspomnienie Augustyna. Można czytać specjalne czytania w liturgii, ale można też czytać te po prostu z dnia. Jeśli czyta się te „zwykłe” z dnia, to mamy dziś słynną przypowieść o talentach. Z tej okazji wrzucam swój stary tekst o niej, może dla kogoś będzie przydatny. ——————————- Wszyscy wiemy, jak to leci: szef wyjeżdża i rozdziela złoto podwładnym, żeby puścili je w obieg. Każdemu daje ileś tam talentów, bynajmniej nie

Przejdź do paska narzędzi