Zwierzchności i Władze

„Po rozbrojeniu Zwierzchności i Władz jawnie wystawił je na pokaz, powiódłszy je w triumfalnym pochodzie” – słyszymy dziś od Pawła lub jednego z jego uczniów w czytaniu z Listu do Kolosan.

Czym są owe Zwierzchności i Władze, w Biblii Tysiąclecia zapisane od wielkich liter? By zrozumieć całe bogactwo ukrytej tu treści, trzeba spróbować wejść w myślenie apokaliptyczne. W tej perspektywie rzeczywistość nadprzyrodzona, duchowa, ponadziemska przenika się ze światem doczesnym i objawia się w nim. Zwierzchności i Władze to zatem jakieś duchowe moce, które funkcjonują w przestrzeni pewnej metafizycznej hierarchii bytu, którą wraz z wieloma grupami i prądami antycznej myśli religijnej uznaje autor Listu do Kolosan, jednocześnie ją deprecjonując i relatywizując. Zwierzchności i Władze nie są jednak tylko wyśnionymi, niebiańskimi bytami. Jawią się na ziemi i stykamy się z ich przejawami na co dzień. Chodzi więc także o dosłowną władzę polityczną, o całe hierarchiczne struktury władzy, którymi przepełniony jest świat – a w czasie powstawania Nowego Testamentu szczególnym ich ucieleśnieniem jest Imperium Romanum. Wzmianka o Zwierzchnościach i Władzach jest więc z jednej strony jakąś metafizyczno-religijną spekulacją, a z drugiej strony jednocześnie odniesieniem do sytuacji politycznej. Na tym między innymi polega apokaliptyka – to, co nadprzyrodzone, objawia się w tym, co historyczne i materialne.

Jaki jest sens brutalnej egzekucji Jezusa i Jego śmierci na krzyżu? Sens dosłowny i najbardziej bezpośredni jest oczywisty. Mistrz z Nazaretu poniósł sromotną porażkę. Zadarłszy z wielkimi tego świata, został przez nich zmiażdżony. Zamiast siedzieć cicho, wzbudzał niepokój, który nie spodobał się przedstawicielom władzy. Ale spojrzenie apokaliptyczne każe nam zajrzeć nieco bardziej w głąb. Każe zapytać o ostateczny sens tych wydarzeń, o to, co tak naprawdę w nich się ujawniło. Kto tu właściwie został pokonany? Zdaniem autora Listu do Kolosan to Jezus zwyciężył na krzyżu i swoją śmiercią pokonał wszelką władzę tego świata. Choć dosłownie to Zwierzchności i Władze wystawiły Jezusa na pośmiewisko, przybijając Go do drzewa w cierniowej koronie, w rzeczywistości to Jezus przez swoją śmierć wystawił na pośmiewisko cesarstwo rzymskie i wszelką pompatyczną władzę tego świata.

Jak to możliwe? Czy nie są to jakieś fantasmagorie? Wyobraź sobie, że jakiś dyrektor chce pokazać, że wszystko trzyma w garści i jego władza jest nieograniczona. Żeby to zamanifestować, zwalnia z pracy jakąś kobietę mającą na utrzymaniu piątkę dzieci, ponieważ za mało się do niego uśmiechała, witając go rano. Dyrektor pozornie pokazuje swoją potęgę, a kobieta zostaje upokorzona i potraktowana jak śmieć. Jednak w rzeczywistości, gdy ktoś się temu przyjrzy na spokojnie, zobaczy, że to dyrektor jest żałosną, śmiechu i łez wartą postacią. Obsesja na punkcie władzy i potęgi sprawiła, że ten człowiek bezpardonowo skrzywdził niewinną osobę. Ta sytuacja nie mówi nic negatywnego o zwolnionej kobiecie, a pokazuje raczej, że dyrektor to pajac.

Właśnie w taki sposób krzyż Chrystusa ośmiesza rzymskie imperium i wszelką Zwierzchność i Władzę. Manifestacja siły na kimś, kto wyrzekł się wszelkiej przemocy? Torturowanie człowieka, który nie zamierzał podejmować żadnej walki? Skazanie na śmierć jedynego absolutnie niewinnego? Brawo, ziemska władzo. Sama sobie wystawiłaś świadectwo.

Gdy patrzymy na krzyż Chrystusa z tej perspektywy, widzimy już nie tylko wzgardzonego, zmasakrowanego Pana, ale widzimy też drugą stronę medalu – że to wielkie potęgi tego świata są żałosne i śmiechu warte. Chrystus pokonał je swoim krzyżem, ponieważ godząc się na taką śmierć i nie uciekając od niej, pozwolił im się skompromitować. Na krzyżu Jezusa ujawniło się, że Zwierzchności i Władze są żałosne.

Autor Listu do Kolosan pokazuje to, używając obrazu znanego w świecie starożytnym, zwłaszcza z praktyki rzymskich wodzów. Zwycięzca wracał w pochodzie, w którym szli także pokonani, którzy stawali się pośmiewiskiem dla gawiedzi. W pochodzie ukrzyżowanego na pośmiewisko wystawione są nie jakieś konkretne osoby, ale same Zwierzchności i Władze, czyli nawet nie tylko Imperium Rzymskie, ale same idee ziemskiej władzy i potęgi.

Może się komuś wydawać, że ten dziwaczny przekaz, pełen apokaliptycznej, metafizycznej, a zarazem politycznej spekulacji, daleki jest od prostego orędzia samego Jezusa. Jednak, wbrew pozorom, wszystko to układa się w jedną całość. Jezus głosił królowanie Boga, a więc to, że tylko Bóg panuje nad rzeczywistością. Skoro mamy uznać Boga jako jedynego Pana i urzeczywistniać Jego panowanie pośród nas, to musimy zdystansować się do ziemskiej władzy. Zwierzchności i Władze, wszelkie potęgi i każde wywyższanie się nad innych, muszą budzić w nas śmiech, jeśli odkrywamy, że to Bóg jest jedynie Panem, a Jego panowanie jest panowaniem miłości. To nie dyrektorzy, prezesi, ministrowie, prezydenci, ojcowie, wielkie korporacje i milionerzy rządzą światem, ale na zawsze Panem jest tylko Bóg miłości. Zwierzchności i Władze są żałosną uzurpacją, którą krzyż wyśmiał raz na zawsze.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przejdź do paska narzędzi