Maj 2021

Przeklęty figowiec

Proces powstawania Ewangelii w ich ostatecznym kształcie był żmudny, skomplikowany i niekiedy karkołomny. Różne przekazy, interpretacje, reinterpretacje, nawarstwiające się tradycje, łączone w jedno odrębne opowieści i słowa. Wreszcie porządkująca wszystko ostateczna redakcja. Czasem ten proces dawał efekt dość dziwny i nieźle zakręcony, czego przykładem jest dzisiejsza perykopa z Ewangelii Marka. Powtórzmy sobie krótko, co dzieje się w czytanej dzisiaj w liturgii Ewangelii. Jezus wychodzi ze świątyni, opuszcza Jerozolimę i udaje

Jezus syn Syracha i Jezus Żyd

Księga Mądrości Syracha to jedyna w katolickiej Biblii księga, której autorem jest Jezus. Nie chodzi jednak o Jezusa Chrystusa, ale o jakiegoś mędrca o takim samym imieniu, który był synem Syracha. Dla uniknięcia zamętu związanego z imieniem autora mówimy o tej księdze właśnie „Mądrość Syracha”, choć autorem jest syn owego Syracha, Jezus. Jest to też jedyna księga biblijna, której datę powstania można wskazać dość jednoznacznie i z bardzo dużą dokładnością.

Matka Kościoła i Kościół maryjny

W święto Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła czytamy fragment Dziejów Apostolskich, w którym mówi się, że w oczekiwaniu na dar Ducha Świętego pierwsi uczniowie trwali jednomyślnie na modlitwie z Matką Jezusa. Wielu egzegetów uważa, że choć obecność Maryi w wieczerniku ma niewątpliwy wymiar symboliczny, tworząc paralelę względem zwiastowania z początku Łukaszowej Ewangelii, ma także charakter reminiscencji historycznej. Bardzo możliwe, że Maryja dołączyła się do popaschalnej wspólnoty uczniów Jezusa. W każdym

Trzy Pięćdziesiątnice

Historycznie rzecz biorąc, nie ulega wątpliwości, że dwa tysiące lat temu żył i działał w Izraelu prorok i nauczyciel imieniem Jezus. Nie ulega też dyskusji, że swoim radykalnym nauczaniem i postępowaniem wzbudzał on sporo emocji, także tych negatywnych. Ostatecznie Jezus poniósł niesprawiedliwą karę śmierci w ulubionej przez Rzymian formie ukrzyżowania. Jednak ruch zwolenników Nazarejczyka po tej klęsce nie tylko nie wygasł, ale ożył ze zwielokrotnioną siłą – i to także

Judasz, Maciej i losowanko

Czytany dziś w czasie liturgii fragment Dziejów Apostolskich jest jednym z najdziwniejszych passusów tej księgi. Mówi o uzupełnieniu grona dwunastu apostołów osobą Macieja. Jak wiemy, nowy członek apostolskiego kolegium miał zastąpić Judasza, który według Łukasza, tak jak według Mateusza, w międzyczasie zginął. Dodatkową atrakcją jest to, że nowy apostoł został wybrany poprzez losowanie. Nasuwają się dwa pytania. Po pierwsze, po co uzupełniać grono dwunastu? Instytucja dwunastu apostołów nie była przecież

Wniebowstąpienie – po co to komu?

Nasza pobożność i nasz rok liturgiczny traktują dane biblijne dość swobodnie, kierując się swoimi prawidłami i kierunkami. Na przykład w Ewangeliach mamy zwiastowanie Maryi (Łukasz) i alternatywne zwiastowanie Józefowi przez sen (Mateusz). Do naszej liturgii, pobożności i sztuki weszło to pierwsze, bo, wiadomo, Maryja stała się bardzo ważną postacią, istotniejszą dla chrześcijańskiej wiary niż Józef. Jako „pierwszy cud” Jezusa przeszedł do pobożności cud w Kanie, choć jest on tylko u

Dwóch Pawłów i pogaństwo

Sokrates, jak wiadomo, nie zostawił po sobie żadnych pism. Poglądy, styl filozofowania i w ogóle sposób życia tego absolutnie kluczowego dla kultury europejskiej myśliciela poznajemy tylko z tekstów jego uczniów, wśród których najważniejszym był Platon. W platońskich dialogach spotykamy Sokratesa, widzimy go rozmawiającego z ludźmi i wypowiadającego swoje tezy (lub raczej wyciągającego je z rozmówców). Pozostaje jednak pewien zasadniczy problem, z którym mierzą się badacze starożytnej filozofii greckiej. Otóż Platon

Ukazywał się w odpowiedniej kolejności

Jakie jest najstarsze spisane świadectwo na temat zmartwychwstania Pana Jezusa? Nie chodzi o jakąś wyrywkową wzmiankę w rodzaju: „Pan powstał”, „Został wskrzeszony”, ale o dłuższy tekst opowiadający o doświadczeniu świadków żyjącego Pana. Takim najstarszym tekstem nie jest, oczywiście, żaden tekst z którejś z czterech Ewangelii kanonicznych, ale znacząco starszy fragment Świętego Pawła z 1 Listu do Koryntian (15, 1–8). Właśnie dziś czytany jest on w liturgii. Brzmi następująco: Przypominam, bracia,

Religia panująca?

Konstytucja z 3 maja 1791 roku z wielu powodów budzi podziw. Jej pionierski charakter, wielki rozmach i integralność, wreszcie przebijająca z jej kart autentyczna troska o dobro Rzeczpospolitej, o dobro wspólne – wszystko to naprawdę robi wrażenie i jest nie do przecenienia. Jeśli do tego dodamy jeszcze dramatyczny kontekst, jakim jest zapadanie się Polski w nicość pod naporem zaborców, wtedy chwytamy już w pełni wydźwięk majowej konstytucji i nie dziwimy

Przejdź do paska narzędzi