Hipisi i królowie – Ewangelia z 19.06 (Mt 6, 24–34)

W dzisiejszej perykopie słyszymy dalszy ciąg Jezusowego nauczania na temat podejścia do dóbr materialnych. Wszelkie interpretowanie tego i podobnych tekstów jest właściwie zbędne. Kto stara się te treści jakoś „wyjaśnić”, ten najczęściej chce je po prostu rozwodnić. Dzisiejszy fragment dostarcza najlepszego z możliwych przykładów tego zjawiska. W starszych wersjach Biblii Tysiąclecia, a więc tego przekładu Pisma, z którym większość z nas jest w naturalny sposób najbardziej osłuchana, pojawiało się słówko

Ślub nie jest sakramentem

W niniejszym tekście wyjaśnimy sobie raz na zawsze, na czym polegają dwa największe nieporozumienia w interpretacji małżeństwa w katolicyzmie. Po pierwsze, wskażemy na to, że małżeństwo jest sakramentem. Oficjalnie każdy o tym wie, jednak z naszych rozmów i podejścia do tych spraw wyłania się taki obraz, jakby to ślub był sakramentem. Tymczasem siódmy sakrament nazywa się „małżeństwo”, a nie „ślub”. Po drugie, wyjaśnimy sobie, że małżeństwo nie polega na byciu

Seminaria duchowne? Może lepiej nie

Przełom maja i czerwca to czas święceń diakonatu i prezbiteratu. Tym samym to także czas refleksji nad przyszłością formacji do służby kapłańskiej. Tu i ówdzie zwraca się uwagę na to, że coraz mniej kandydatów zgłasza się do seminariów, co stawia pod znakiem zapytania istnienie odrębnych placówek tego rodzaju w każdej diecezji. Placówek, dodajmy, z gigantyczną kadrą i często potężną infrastrukturą, w której gęstość zaludnienia spada z roku na rok. Nie

Przeklęty figowiec

Proces powstawania Ewangelii w ich ostatecznym kształcie był żmudny, skomplikowany i niekiedy karkołomny. Różne przekazy, interpretacje, reinterpretacje, nawarstwiające się tradycje, łączone w jedno odrębne opowieści i słowa. Wreszcie porządkująca wszystko ostateczna redakcja. Czasem ten proces dawał efekt dość dziwny i nieźle zakręcony, czego przykładem jest dzisiejsza perykopa z Ewangelii Marka. Powtórzmy sobie krótko, co dzieje się w czytanej dzisiaj w liturgii Ewangelii. Jezus wychodzi ze świątyni, opuszcza Jerozolimę i udaje

Jezus syn Syracha i Jezus Żyd

Księga Mądrości Syracha to jedyna w katolickiej Biblii księga, której autorem jest Jezus. Nie chodzi jednak o Jezusa Chrystusa, ale o jakiegoś mędrca o takim samym imieniu, który był synem Syracha. Dla uniknięcia zamętu związanego z imieniem autora mówimy o tej księdze właśnie „Mądrość Syracha”, choć autorem jest syn owego Syracha, Jezus. Jest to też jedyna księga biblijna, której datę powstania można wskazać dość jednoznacznie i z bardzo dużą dokładnością.

Matka Kościoła i Kościół maryjny

W święto Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła czytamy fragment Dziejów Apostolskich, w którym mówi się, że w oczekiwaniu na dar Ducha Świętego pierwsi uczniowie trwali jednomyślnie na modlitwie z Matką Jezusa. Wielu egzegetów uważa, że choć obecność Maryi w wieczerniku ma niewątpliwy wymiar symboliczny, tworząc paralelę względem zwiastowania z początku Łukaszowej Ewangelii, ma także charakter reminiscencji historycznej. Bardzo możliwe, że Maryja dołączyła się do popaschalnej wspólnoty uczniów Jezusa. W każdym

Trzy Pięćdziesiątnice

Historycznie rzecz biorąc, nie ulega wątpliwości, że dwa tysiące lat temu żył i działał w Izraelu prorok i nauczyciel imieniem Jezus. Nie ulega też dyskusji, że swoim radykalnym nauczaniem i postępowaniem wzbudzał on sporo emocji, także tych negatywnych. Ostatecznie Jezus poniósł niesprawiedliwą karę śmierci w ulubionej przez Rzymian formie ukrzyżowania. Jednak ruch zwolenników Nazarejczyka po tej klęsce nie tylko nie wygasł, ale ożył ze zwielokrotnioną siłą – i to także

Judasz, Maciej i losowanko

Czytany dziś w czasie liturgii fragment Dziejów Apostolskich jest jednym z najdziwniejszych passusów tej księgi. Mówi o uzupełnieniu grona dwunastu apostołów osobą Macieja. Jak wiemy, nowy członek apostolskiego kolegium miał zastąpić Judasza, który według Łukasza, tak jak według Mateusza, w międzyczasie zginął. Dodatkową atrakcją jest to, że nowy apostoł został wybrany poprzez losowanie. Nasuwają się dwa pytania. Po pierwsze, po co uzupełniać grono dwunastu? Instytucja dwunastu apostołów nie była przecież

Wniebowstąpienie – po co to komu?

Nasza pobożność i nasz rok liturgiczny traktują dane biblijne dość swobodnie, kierując się swoimi prawidłami i kierunkami. Na przykład w Ewangeliach mamy zwiastowanie Maryi (Łukasz) i alternatywne zwiastowanie Józefowi przez sen (Mateusz). Do naszej liturgii, pobożności i sztuki weszło to pierwsze, bo, wiadomo, Maryja stała się bardzo ważną postacią, istotniejszą dla chrześcijańskiej wiary niż Józef. Jako „pierwszy cud” Jezusa przeszedł do pobożności cud w Kanie, choć jest on tylko u

Dwóch Pawłów i pogaństwo

Sokrates, jak wiadomo, nie zostawił po sobie żadnych pism. Poglądy, styl filozofowania i w ogóle sposób życia tego absolutnie kluczowego dla kultury europejskiej myśliciela poznajemy tylko z tekstów jego uczniów, wśród których najważniejszym był Platon. W platońskich dialogach spotykamy Sokratesa, widzimy go rozmawiającego z ludźmi i wypowiadającego swoje tezy (lub raczej wyciągającego je z rozmówców). Pozostaje jednak pewien zasadniczy problem, z którym mierzą się badacze starożytnej filozofii greckiej. Otóż Platon

Przejdź do paska narzędzi